Notatka z lektury

Maszerował zamarzniętym portowym kanałem, który doprowadził do do Motławy. I właśnie tam , na samym środku skutej lodem rzeki, mając po jednej stronie ceglane mury miasta, a po drugiej spichrze i magazyny, ujrzał wschodzącą kulę słońca. Spod zmrużonych powiek widział w śmiertelnej cisz, jak kula rozdziela się na trzy części i już nie jedno, ale trzy identyczne słońca oświetlają wielką, białą płaszczyznę, po której maszeruje. Trwało to ledwie chwilę. Potem nadciągnęły szare, ciężkie jak ołów chmury i sypnął gęsty śnieg.

Paweł Huelle, „Castorp”

Reklamy

Ben Howard czyli zapomniane wpisy

Widzę że wszedłem na grząski grunt. Do chwili napisania tego postu Ben Harper był dla mnie autorem jednej Epki, to wszystko, ale od początku. Hipnotyzujący widok. Niknące tory kolejowe wyglądają jak wycięte, naklejone. Przemyka skojarzenie ze Śląskiem filmowanym przez Kutza, trochę z Truposzem. Tory, góra, dym… Zatrzymana klatka, splash kolejnego znalezionego na Vimeo klipu. Siedzę wygodnie z córką na kolanach. Przed nami kolejna sesja obrazków, dźwięków i historii. Zagrajmy to, pełnoekranowo oczywiście.

Obrazek islandzki, deszcz, chmury, statyczne ujęcia. Niby zapis wycieczki, niby tylko luźne zdjęcia. Lustrzanka dziś to przecież pełnoprawny udziałowiec opowiadanych, czasem i przeżywanych historii. Tak chciałem spędzić wakacje i…i trochę się udało. Wakacje to częściowo opowieść o niczym. Tak samo jak ten film. Trochę nieśmiało, najczęściej podczas cichych poranków, towarzystwem moim był pochodzący z The Burgh Island. Read More

Niedoczas

Strasznie brzmi to słowo, ale chyba najlepiej oddaje pewien stan.

Mniejsza z tym. Jestem człowiekiem który nie jest specjalnie zorganizowany. Tak mi się wyje przynajmniej. Sterty papierów na biurku, które staram się regularnie sortować i usuwać. Notatki, notateczki, a nawet notatuinie na biletach MPK. Trzy notesy  mały, większy i największy czyli szybkie notki, moje zapisy i szkice związane z pracą. Do tego obowiązkowy już Wunderlist, który pomaga mi w kilku sytuacjach. Od jakiegoś czasu intensywniej korzystam z Evernote, co pozwala mi cieszyć oko tylko czterema jednocześnie otworzonymi zakładkami w Safari. Z jednej strony minimalizuję, a z drugiej dostrzegam że wachlarz narzędzi się rozszerza każdego dnia szerzej. Nie jestem ani typowym „cyfrakiem”, więc komplet ołówek, długopis i cienkopis są towarzyszami każdego wyjścia. Nie jestem też typowym „analogiem” bo wprowadzam szybkie notatki do googlowego Keep. Czyli pełne pomieszanie z poplątaniem.

Wygląda więc na to że w jakiś sposób, co prawda chaotyczny, jestem zorganizowany. A przynajmniej staram się organizować, chociaż Read More

Znów o literkach

Swego czasu na blogu zamieszczałem informację o „fontach”  kreowanych z zastanych obiektów. Choćby podwórek kamienic.

Od tego czasu wpadło mi pod powiekę kilka różnych tego typu projektów. Jedne z nich są tylko zapisem zabawy z formą , a więc pozostają po nich jedynie serie zdjęć.

Innym zaś zdarza się na tyle rozpalić główy projektantów, że zostają zapisane jako pliki z których każdy średnio zorientowany użytkownik może samodzielnie ułożyć swoje napisy.

Oczywiście gdzieś w czeluściach Evernote,mam zapisane poszczególne linki. Od dawna nosze się z przygotowaniem notatki.

Tak jak i dobrych trzydziestu pozostałych, tkwiących w kokpicie i drażniących potylicę statusem – szkic.

Bit po bicie przelewał się po sieci, a ja nic. Aż w końcu trafiłem na miejsce, które Read More

Nóż w kieszeni czyli ręce opadają

Czytam i zastanawiam się czy ja jestem naiwny czy oni. Czy rzeczywiście nie ma już dla nas szansy żadnej poza kolejną rzezią? Wycięciem w pień.

Michał Wysocki oczywiście skupia się na przedmiocie listu czyli muzealnictwie jako takim. Tego dotyka list otwarty Doroty Folga-Januszewskiej i Michała Niezabitowskiego do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Autorzy listu apelują przede wszystkim o:

  • Wyznaczenie czytelnych kryteriów profesjonalizmu osób zarządzających muzeami, stawiania właściwych warunków w ogłaszanych konkursach na dyrektorów i powoływanie komisji konkursowych, w których nie zasiadają strony miejscowych konfliktów
  • Przed podjęciem decyzji o wielkich inwestycjach z pieniędzy publicznych – o przestrzeganie zasad szerokiej konsultacji społecznej ze środowiskiem, w którym działają muzea, oraz informowanie społeczności o kosztach utrzymania tych instytucji
  • Finansowanie muzeów w zależności od posiadanych przez nie zasobów, zbiorów oraz realizowanych zadań edukacyjnych i społecznych, nie zaś w odniesieniu do krótkotrwałych trendów politycznych
  • Wdrażanie legislacji muzealnej zgodnie ze standardami światowymi
  • Przestrzeganie zasad profesjonalizmu i właściwego wykształcenia zatrudnionego personelu.

 

I tak sobie myślę. To przecież tylko muzea. A poniższy tekst można błyskawicznie za pomocą dwóch skreśleń dopasować do wszystkiego.

Przecież to takie oczywiste jest… No przecież…

Całość ResPublica

Nowe idzie od morza…

NIOM

Tekst znany od wieków. W przypadku muzyki spotykam się z nim od niemal trzydziestu lat. Po raz pierwszy będąc na koloniach. Nie mając nawet własnego magnetofonu (wówczas muzyka dostępna była przez radio lub adapter mamy). Nawet nie mając ulubionego gatunku. Starsi koledzy puszczali w nagrzanych słońcem domkach jakieś dźwięki z kasprzaków. Ci co znają wiedzę, że brzmiało to nijak, ale brzmiało. 😉 I tak podczas kolonijnej kanikuły do głowy wpadła nazwa Pancerne Rowery i inne, chociaż Pancerne Rowery Read More

Nagrania terenowe

2012-09-30 14.28.23

Zawsze miałem problem z nagraniami terenowymi. Co jakiś czas starałem się temat po raz kolejny poznać i słabo mi to wychodziło. Słuchałem poszczególnych nagrań, za każdym razem zastanawiając się nad celowością ich, może nie samego powstania, ale udostępniania. Zresztą definicja nagrań terenowych jest tak samo wielokrotnie definiowana, jak i niedefiniowalna, jak Read More