Notatka z lektury

Maszerował zamarzniętym portowym kanałem, który doprowadził do do Motławy. I właśnie tam , na samym środku skutej lodem rzeki, mając po jednej stronie ceglane mury miasta, a po drugiej spichrze i magazyny, ujrzał wschodzącą kulę słońca. Spod zmrużonych powiek widział w śmiertelnej cisz, jak kula rozdziela się na trzy części i już nie jedno, ale trzy identyczne słońca oświetlają wielką, białą płaszczyznę, po której maszeruje. Trwało to ledwie chwilę. Potem nadciągnęły szare, ciężkie jak ołów chmury i sypnął gęsty śnieg.

Paweł Huelle, „Castorp”

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s