Przejedzenie wynikające z diety

Czy komuś na sali przejadł się G+? Przyznam że na urlopie zaglądałem niemal każdego dnia, szybki scroll i nic poza tym. Jeden krótki, informujący wpis. Niby wygłodzony wróciłem wieści, w pewien przewrotny sposób karmiąc się zbliżającym powrotem i myślą „teraz nadrobię”.
Będąc już przy biurku, zerkam jednym okiem, ale jakoś tak mi się nie chce. Nie wiem czy to generalne zmęczenie czy po prostu odpuściłem. Tak jak magiczny klik w Feedly i oznaczenie jako przeczytane, nie korci mnie teraz do klikania. Kilka wpisów przejrzanych, reszta bez wahania pomijana. Przejadłem się już kilka miesięcy temu. Wakacje niemal bez internetu, tylko utwierdziły mnie w słuszności kilku spostrzeżeń.

I ta zadziwiająca początkowo świadomość, jeśli nic nie robię to wcale nie znaczy że tracę czas, pozostała. Wartość bezcenna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s