Cyfrowy szaber

Nieustannie dokonujemy zerojedynkowej grabieży. Na czym to polega? Sàndor Marai wiele lat temu, w czasach przed elektronicznych (no prawie, były ENIACI i inne mózgi elektronowe) opisał to tak:

W czytelni centralnej biblioteki siedzi kilkaset osób, wśród nich notoryczni złodzieje kieszonkowi – bynajmniej nie tacy, którzy kradną książki, lecz którzy kradną z książek, wyłuskują zręcznymi palcami fakty i pomysły.

Mój blog stanowi doskonały przykład owego procederu. Żywot Kloszarda pomyślany bowiem został jako miejsce, w którym gromadzić będę to czego nie mogę na ogół zanotować w notesie. Ostatnie wpisy „notatek na kolanie” są tego kwintesencją. Żywot Kloszarda nigdy nie był regularnym projektem. Od czasu do czasu pojawiała się ochota podzielenia się czymś, co akurat wpadło w oko. Starałem się zachować zasadę dodania krótkiego komentarza, choć nie zawsze jej przestrzegałem. Dziś króluje Pinterest, Thumblr, Google Plus i oczywiście Facebook (chociaż to nie takie oczywiste). Mniej lub bardziej świadomie powiększamy bałagan panujący w sieci. Dublujemy linki, obrazy i filmy, które wydają nam się ciekawe i chcemy pokazać je znajomym. Jednym kliknięciem. Czasem z jednym zdaniem opisu. Odnoszę wrażenie, że coraz mniej jest miejsc, w których autor ma coś do powiedzenia. I jestem tym zmęczony.

Jakiś czas temu skasowałem zakładki w przeglądarce, stopniowo wycinam kanały RSS. Staram się przykręcić kran informacyjnego szumu. To paradoks, gdyż z drugiej strony bez dostępu do internetu, bez regularnego zerkania do czytnika RSS, wiedział bym mniej. Czy jednak to jest wiedza, bez której bym sobie dziś dał radę? Pomijam kwestię tematów zawodowych, szybkiego i prostego sposobu rozwiązywania codziennych problemów w pracy. Uwielbiam czytać i stosować przepisy kulinarne, których bez sieci prawdopodobnie bym nigdy nie poznał. Jeszcze niedawno zdecydowaną większość mojego zbioru muzyki stanowiły realizacje, do których dotarłem przekopując się przez setki stron netlabelowych. Nie tylko szum, nie tylko.

Nie inaczej jest tym razem. Szperając w zasobach Vimeo, dziś trafiłem na Salomona Ligthelma, zajmującego się przede wszystkim filmem i dźwiękiem. Jego produkcje powstają najczęściej w kolaboracji z przyjaciółmi. Filmy jakie udostępnia prezentują, moim zdaniem, wysoki poziom wykraczający ponad amatorskie podejście do filmu.

Poniższy film koresponduje z ostatnim wpisem Daniela. Gdy mamy już dosyć, gdy dopada nas zmęczenie i znudzenie, szukamy złotego środka, który pomoże nam uciec od codzienności.

Polecam przyjrzeć się pozostałym produkcjom Salomona. A ja szukam swojej metody.

Advertisements

2 comments

  1. mateusz · Maj 28, 2013

    Trzymasz poziom 🙂 Powiem szczerze że też mam problem z tym szumem i natłokiem informacji. Ciężko jest wybrać te istotne spośród dziesiątek artykułów podsyłanych przez różne osoby z serwisów społecznościowych i tych z czytnika RSS. Też zacząłem jakiś czas temu robić porządek w zakładkach i RSS-ach, ale to wciąż za mało.

    Złapałem się już kilka razy na tym że przerywam czytanie artykułu, lub oglądanie jakiegoś video i przechodzę do innego bez powodu. Wystarczy że pierwsze sekundy (bądź linijki) nie interesują mnie i od razu przechodzę do kolejnego. Wszystkiemu winien jest informacyjny szum która nas otacza.

    Bardzo dobry post (czy też artykuł). Ciekawie się czyta, no i te perełki które podrzucasz… tak trzymaj. Pozdrawiam.

  2. microust · Maj 28, 2013

    To co opisałeś niestety zdarza się nie tylko Tobie. Sam już kilka razy złapałem się na tym że przeskakuję pomiędzy tematami. A ile razy nie zwróciłem na to uwagi. Stopień skupienia mamy coraz niższy. Bardzo łatwo ulegamy rozproszeniu. W zasadzie to nic dziwnego przy takim zalewie danych. W ciągu dnia „przerabiamy” ilość danych, która jeszcze kilkadziesiąt lat temu trafiała do nas w ciągu miesięcy. Łatwy dostęp wywołuje w nas poczucie głodu, system linków powoduje że zaglądamy jeszcze tu, jeszcze tu i jeszcze.
    Dzięki za komentarz. Miło mi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s