Ćwierkanie

Co jakiś czas loguję się na swoim koncie Twittera i za każdym razem zastanawiam się – czemu on służy? W przeważającej większości czytam o wypitej kawie, zaległej pracy, pogodzie. Sam używam go w sytuacjach szczególnych, mianowicie gdy otrzymuję coś (najczęściej plik cyfrowy) i jego redystrybucja odbywa się poprzez ćwierknięcie lub udostępnienie via Facebook czy poinformowanie garstki osób o nowym wpisie na blogu. I już. Tyle aż.

Znam osoby które traktują Twittera jako znakomity kanał dyskusyjny. Prawdopodobnie jest to dobry kanał informacyjny, ogłoszeniowy, miejsce na szybkie i nurtujące nas pytania (choć ja wolę Google). Po prostu Twitter się u mnie nie przyjął. Może nie mam/szkoda mi czasu na bycie na bieżąco? Bo w sumie co ciekawego można znaleźć na moim profilu? Wolę dłuższe wypowiedzi, a linki przekazywać mailem czy czatem.

Ostatnio trafiłem w sieci na taki film. I nieco przekornie, ale to właśnie on najlepiej oddaje moje podejście do Twittera. Smacznego!

 

 

Inne prace Voldemarsa Dudumasa możecie zobaczyć choćby na jego profilu Behance.

Reklamy

8 comments

  1. pawelratajczak · Grudzień 3, 2012

    A może po prostu nie śledzisz mnie 😉

  2. microust · Grudzień 3, 2012

    Ha! Coś mi się zdaje że nie, ale to nie w tym rzecz. Swego czasu przeprowadziłem czystkę. Najbardziej mnie irytuje dublowanie tematów, a to również (i mnie) zdarza się nagminnie. Rzecz w tym że takie drobiazgi w sumie najbardziej mnie rozpraszają. Nie jestem w stanie regularnie czytać książek bo zawsze coś znajdę w sieci. RSS też zarasta. Tu chyba jest problem (jeśli to problem), ciężko odsiać to co powinno zostać odsiane oraz brak technik koncentracji. 😉

  3. pawelratajczak · Grudzień 3, 2012

    Mam to samo. Social media skutecznie rozpraszają. Dlatego na iPadzie wyłączyłem wszelkie powiadomienia. A dublowania tematów niestety nie zlikwidujesz.

  4. microust · Grudzień 3, 2012

    Pawle, czy to media nas rozpraszają czy my po prostu lubimy być rozpraszani? 😉
    Powiadomienia dawno już wyłączyłem, lecz ilość dostarczanych treści nie maleje. 😉
    Odnośnie dublowania to między innymi dlatego rezygnuję z tego czy tamtego kanału. Część osób pojawia się via RSS, inna część via choćby GooglePlus. To że ktoś się promuje tu i tam nie stanowi problemu samego w sobie. Sprawa staje się drażliwa tylko w jednym przypadku, gdy dany kanał tylko nachalnej promocji ma służyć.

  5. pawelratajczak · Grudzień 3, 2012

    To jest niestety błędne koło. Jesteśmy w mediach bo jest to najlepsza forma dotarcia do czytelnika. W ten sposób powielamy treść. Świadomie. Dużo osób wybiera tylko jedno medium dlatego niestety trzeba dublować wpisy. Staje się to problemem dla tych wszechstronnych w tym nas 🙂 błędne koło.

  6. microust · Grudzień 3, 2012

    Ja staram się przymykać oko na takie akcje. Skoro zdecydowałem się daną osobę obserwować, to znaczy że znajduję w obcowaniu z nią coś ciekawego, a jeśli ciekawie pisze, niech i inni o tym wiedzą. To naturalne. Natomiast Twitter zdaje mi się najbardziej beztroskim i rozwodnionym kanałem. Zarówno do Blipa jak i Twittera nie mogłem się przekonać.

  7. Rite de passage · Grudzień 3, 2012

    reklama Słońce reklama 😉 jak FB etc etc ….

  8. microust · Grudzień 3, 2012

    Niby masz rację, ale jeśli już w terminologie się mamy bawić to raczej autopromocja. Najczęściej bezwartościowa. Niestety.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s