Narzędziownia/narzędziowanie.

Lubię notować na kartkach. Spinam je, segreguję, wyrzucam. Lubie też sobie szkicować. Od tego zaczynam pracę nad większością projektów. Próbowałem stosować rozmaite wspomagania pod postacią specjalnie przygotowanych kart z nadrukowanym gridem czy rozdziałką. Nie potrafię się do nich przekonać, chociaż z zapałem testuję każdą nowość jaką znajdę. Idealnym rozwiązaniem jest nadal przestrzeń białej kartki.*
Mam też swój ulubiony ołówek i pisak, w kubku na biurku stoi kilka kredek. O notesie nie wspomnę.

Tak to się najczęściej zaczyna.

Znajduję też czasami narzędzia, które może nie tyle porażają mnie swoją prostotą, ale powiedzmy jestem nimi zauroczony. Tym razem padł na mnie urok… linijki.

W zasadzie nic specjalnego, prosta, metalowa linijka. No tak. Konstrukcja linijki raczej nie ulega zmianie od stuleci. Design też nie jakiś zabójczy. Więc co na mnie tak zadziałało? Podziałka. Przyjrzyjcie się jeszcze raz.

Mamy podziałkę w pikselach! Niby nic wielkiego, ot inny rodzaj podziałki. Dla większej części ludzkości zdecydowanie niefunkcjonalny gadżet. Dla mnie jednak może stać się tym narzędziem które pozwoli mi pracować nieco inaczej. Zamiast wydrukowanych kropek grida, ma nadal białą przestrzeń do dyspozycji. Linijka daje mi kontrolę nad odległościami i pozwala odrobinę okiełznać „twórczy szał”, który i tak muszę uporządkować przenosząc szkic do komputera.

Totalna prostota dająca swobodę. Takie narzędzia lubię. Linijka jest dostępna na stronie producenta, firmy UI Stencils, która stara się wspomagać proces twórczy projektantów dając im do dyspozycji rożne szablony, notesy czy wykrojniki. Tak by projektowanie było jeszcze prostsze i efektywniejsze.

*najczęściej już zadrukowanych z jednej strony, taki nawyk z dawnych czasów.

Advertisements

2 comments

  1. bojanix · Listopad 3, 2012

    Tak – ja też używam notatnika czystego – Moleskina mam i piszę w nim co jakiś czas, coś tam rysuję, robię własną notację do moich tracków… Niby nic, a tak wiele 🙂

  2. microust · Listopad 3, 2012

    Dokładnie. Sam mam najmniejszego Molaka i format A5. Idealne. Oczywiście z gładką powierzchnią. Już jakiś czas temu w rozmowie z jednym Ziomem, określiliśmy się jako analogowi wielbiciele elektronicznych nowinek i gadżetów. Owszem, fajne są, ale i tak notatki robimy na fiszkach. 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s