Niedzielne odgrzebywanie sobie przeszłości.

Tytuł wpisu może się wydać niepoprawny lub zbyt wydumany. Tak jednak jest. Mam chwilę dla siebie, co prawda czeka projekt by go ukończyć, ale…

Zdawało mi się że powyższą okładkę pamiętam  z magazynu Brum (który wraz z Plastkiem był w czasach przedinternetowych głównym źródłem nowości. To dzięki niemu niuchałem u znajomych za płytami do zgrania).  Album został wydany w 2000 roku, a Brum pojawiał się do 1999 roku. W takim razie Machina?

Nieważne. Pamiętam że ów obrazek przez długi czas strasznie mnie hipnotyzował, a sama płyta trafiła do notesu. Minęło 12 lat i dotarłem do niej w końcu. Kolejny przypadek, oglądałem sobie dokonania Blixy Bargelda, a YT podsunął między innymi Sainkho. Artystka urodzona w Tuwie (tam to mają głosy! – ale o tym innym razem), więc nie specjalnie powinno dziwić mnie jakim posługuje się językiem. A jednak byłe zaskoczony.

Ja słucham dalej, a Wam polecam zapoznanie się z tym albumem. Póki co tylko tym, ponieważ nie wszystkie wydają mi się równie ciekawe. Ja jestem na etapie wyszukiwania i odsłucha via YouTube oraz Grooveshark (jest w całości). Dobrze mi się tego słucha, choć materiał nierówny. Mam czasem wrażenie pomieszania Toma Waitsa z Laurie Anderson, choć to dalekie echa w kilku utworach.

Ciekawe czy komuś ten niejako popowy album „podejdzie”?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s