nie rozumiem też poczucia światła

Zły dzień uciskał mnie, zwiększając swą siłę stopniowo. Teraz przerwa, kawa, notatki nie będzie w notesie, ołówek się zepsuł. Więc problem. Otwieram stronę, czytam. Ołówek przestaje istnieć. I jeszcze kilka spraw.

PAWEŁ BOGDAŁA: Nie mam ani poczucia światła, ani poczucia ciemności. Nie wiem, co to w ogóle oznacza. Dla mnie światło czy jakaś jasność to, powiedzmy, ciepło słońca albo ciepło żarówki. Tak samo jak nie rozumiem barw, nie rozumiem też poczucia światła.

MACIEK: A gdybyś miał jakoś nazwać to, co masz przed oczami? Czy takie pytanie w ogóle ma sens?

PAWEŁ: Nie mam w ogóle oczu, więc nie mam czegoś, co jest przed oczami. Nie jest ani ciemno, ani jasno. Skoro nie ma oczu, to taki zmysł dla mnie nie istnieje. Widzenie jest jakby czystą abstrakcją.

MACIEK: Jeśli zamknę oczy po to, żeby sobie wyobrazić, jak to jest nic nie widzieć…

PAWEŁ: Jeżeli chodzi o moje odczuwanie, to na pewno nic ci to nie da.

Jak wygląda miasto, gdy nie można go zobaczyć? O czym śnią niewidomi, jaki jest ich stosunek do sztuk wizualnych i co się „widzi” gdy się nic nie widzi? Może w jakiś sposób, nie wiem nawet jak. Ale powstała książka: link

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s