W końcu doszły

Nawet nie w końcu bo po 10 dniach od potwierdzenia zamówienia. Jak na przesyłkę to w normie – oczywiście w Polsce. 😉 Moja przesyłka pokonała trasę z Manchesteru. Małe chwalipięctwo, ale cieszę się jak dziecko. Po pierwsze – kolejne nośniki*. Po drugie wykonawcy:

Sylvian Chauveau  : S.

Sylvian Chauveau : Nuage

Skallander : Skallander

 

i wytwórnia Type Recordings . A po trzecie zakupy via Internet, po raz pierwszy zagramaniczne, płacone kartą. 😉 Do tej pory wystarczało mi buszowanie o Allegro, ale od czasu pozbycia się plików niejasnego pochodzenia z dysku (*), trudno mi zadowalać się jedynie Last.fm w celu usłyszenia ulubionych wykonawców.

Do samego procesu pozbycia się plików podchodziłem kilkukrotnie. W końcu dojrzałem do tego co jest normalne, stąd nie anonsowałem i nadal uważam że nie ma co pisać. Jest co pisać natomiast jak nie oszaleć z powodu ciszy w głośnikach, a w zasadzie jak jej zapobiegać.

 I to jest powód do postu , tylko zebrać się ciężko, prześledzić jeszcze raz zakładki, wybrać te najwartościowsze, dać kilka zdań opisu. Od kiedy w czytniku RSS pojawiła się teczka „Muzyka”, co dzień znajduję albumy warte uwagi. Brak jedynie czasu by dokładnie się z nimi zapoznać, a co dopiero by je skromnie recenzować. Do tego, czasem uprzedza mnie Insaider ze swoimi wpisami. Swoją drogą – wyłapuje co smakowitsze kąski, które są i w moim iTunes.

Advertisements

5 comments

  1. bildverlust · Luty 5, 2009

    Piekne okladki! Nie ma jak plyta, ktora mozna trzymac w reku! Ja zawsze kupuje te plyty, ktore naprawde lubie. Trzeba wspierac artystow. No a przy okazji to troche inna jakosc niz skompresowany plik mp3. Moje ucho slyszy roznice.

    Co do kupowania przez Internet, to jest to jedna z najpiekniejszych rzeczy, jaka wyzej wymieniony mi umozliwil. Nie lubie chodzic po sklepach (chyba ze po ksiegarniach), obijac sie o ludzi, pocic przymierzajac ubrania, wiec wiekszosc rzeczy kupuje w sklepach internetowych. W sklepach internetowych znajduje przy okazji wszystko, czego zapragne!

    Najszybsze przesylki sa z Japonii. Mam jeden ulubiony sklepik internetowy, gdzie kupuje ekologiczna matche – herbate do ceremonii. Dochodzi w 3 dni!

  2. microust · Luty 5, 2009

    Fakt! Okładki piękne. Wydania w digipackach są ulubionymi – heh, materializm.
    Płyty lubię od czasu do czasu przejrzeć „ręcznie”, tylko kiedy ostatni raz robiłem to w spokoju? Hm chyba z D. w Toruniu ponad 10 lat temu. Ubrania, ygh, „nie lubię, nie lubię, nie lubię”…
    Zakupy przez internet, wygodne jak diabli, i kosztowne wbrew pozorom 😉

  3. bildverlust · Luty 5, 2009

    Kosztowne? Jesli o mnie chodzi to na wszystkich zakupach przez siec zaoszczedzilam! Ale ja mieszkam w drogim kraju, gdzie np. przecietna cena nowo wydanej ksiazki np. to 249 dunskich koron… 120 zlotych!

  4. microust · Luty 5, 2009

    Od końca – a wynagrodzenia? Nie, nie rozwijajmy tego tematu, chodziło mi o coś innego.

    Kosztowne, bo operuję wirtualną gotówką, bo ten cholerny wirtualny koszyk zawsze wygląda na pusty. Dopiero wyciąg z banku go materializuje 😉

  5. bildverlust · Luty 5, 2009

    W tym sensie! Tak, tego typu wydawanie pieniedzy jest zbyt latwe, to fakt, ale mozna sie nauczyc robic to rozsadnie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s