kompletnie bez sensu notatka

Siedzę. To w sumie nie jest takie złe, pół do ósmej. Wstałem półtorej temu. Właściwe określenie, podniosłem się jedynie. Pierwsze spojrzenie na wczorajszą kawę, zimna, ale za słodka.

To było, teraz herbaty ostatnie łynie. Przejrzane niedobitki RSS, jakieś maile, nawet odpisane. Jeśli ludzie zwracają uwagę na czas nadania. Ja zwracam. I co słoneczko? Znów zaczynasz atakować. Jeszcze chłodek, jeszcze zieleń liści jest zimna, ale to tylko chwila.  

Jeszcze moment i wszystko eksploduje. Tyle tylko że nie świeżością, tyle tylko że to znów będzie kurz i hałas, ale nie jest jeszcze tak źle. Jeszcze kilka dni i upał zacznie nas wszystkich dusić, każdego i każdą. Wówczas wieczorami będziemy myśleli o sobie jak o herosach, bo przetrwaliśmy. Do kolejnego Big Bang.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s