Wiecznie

nie mam czasu.

Jest bez trzech minut druga w nocy.Powinienem położyć się spać.

Jutro też jest dzień.Jestem głodny, ale jest druga w nocy.

Obok łóżka leży powiększająca się sterta książek, ale ja nie mam czasu.

[i tak dalej…]

Jak to się dzieje że nic nie robiąc nie mam wiecznie czasu? Czy owo mityczne „nic” pożera wszystko?

Reklamy

3 comments

  1. K. · Styczeń 5, 2008

    staro-minonski NIC znany byl juz w czasach gdy mlode panienki i mlodziency usilowali zorganizowac choc dwie rundy skokow przez byki dziennie. NIC spadal na nich z chmur, cicho i miekko jak przeznaczenie. atletyka szla z zapomnienie. mlodziez przeplywala przez dni, tygodnie, miesiace, wedrujac bezcelowo po pieknych plazach lub patrzac w malowane sufity palacow, pogryzajac swieze pedy krokusow (mialy pomagac na ennui).
    ciwilizacja minonska wkrotce stanela w gruzach…

  2. K. · Styczeń 5, 2008

    no ale…
    „Zycie, tak ja muzyka, jest po prostu forma organizacji czasu, a wladza nad tym ostatnim to prawdziwe bogactwo.” (z artykulu o Stockhausenie)

    wiem, wiem. pracuje nad sposobem. jak wymysle to opatentuje;)

  3. kociszlak · Styczeń 5, 2008

    a ja nie mam NIC do powiedzenia w tym temacie. bo przecież dziwnie brzmi: nie daj się niczemu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s