Spokojnie

jest. Nadspodziewanie. Nie doszukuje się w tym żadnego podstępu. Nie tym razem. Cisza wewnątrz, rozluźnienie. Nic nie muszę, pewne sprawy pozałatwiane, pewne w toku. Ciało odpłaca tym samym, mniej bólu, zmęczenia. Mógłbym to to letargu zimowego porównać, niedzwiedzia brunatnego szykującego się do snu. Ale po co?

Nic nie muszę, niczego nie oczekuję. Jestem.

Advertisements

3 comments

  1. kociszlak · Listopad 4, 2007

    takie kocie to: nic nie muszę, niczego nie oczekuję. jestem.

  2. kociszlak · Listopad 4, 2007

    bądź 🙂

  3. K. · Listopad 4, 2007

    😀
    usciski, zadowolone tym razem;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s