Obrandowałem się ;)

W buttonik klubu Jazzga. Jedyny to button noszony w kołnierzu. Wcześniej miałem jeszcze Duce (ale nie noszony). Jest jeszcze SLG, ale Łukaszowi to się chyba czapa należy – nic nie powiedział 😀

Poaważniej nieco – niedzielna wizyta w Jazzge – to już wiadomo z wczorajszego wpisu. Nie wspomniałem jednak słowem o remoncie jaki przeszedł klub. Barek przestronny i jasny, ścianki wyłożone blachą, miejsca zajmuje tyle samo, a robi wrażenie większego. „Duża Sala” również odżyła, ściany okienne zostały skute do cegły, dzięki temu okna nabrały wyrazistości, ściany na których zazwyczaj wisiały fotografie bądź obrazy, pokryte zostały grafami, białe ściany, czarne grafy – podejrzewam o to Majeranka, ale nie potwierdzona to informacja. Generalnie – fajny lifting, rozjaśniający, odświeżający i chyba bardziej charakterem pasujący do tego co od kilku lat w klubie się dzieje. Tylko kinkiety lamp za bardzo wchodzą w interakcje z basami, ale chyba można to poprawić.

Dziś następuje zmasowany atak srok na mój balkon. Upatrzyły sobie pustą doniczkę ze starą dętką rowerową. Ki diabeł?

Reklamy

4 comments

  1. d. · Październik 16, 2007

    zachwycasz permanentnie, ech…

  2. K. · Październik 17, 2007

    no a szaliczka nie widzimy na zdjeciach….

  3. microust · Październik 17, 2007

    Bo teraz u nas jest cieeeepło 😉

  4. brzo · Październik 19, 2007

    warszafka zaintrygowana….pójdzie zobaczyć 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s