małe co nie co

Rodzina się znów skurczyła, Siostra po 2 tygodniach w kraju znów znalazła się w Szkocji. Dwa tygodnie, tydzień nad Bałtykiem, tydzień w Łodzi. Strasznie szybko minęło. Jakoś udało nam się więcej czasu spędzić wspólnie niż ostatnio, niekoniecznie na poważnych rozmowach, ale na szaleństwach do 7 rano. To że nam się takie coś udało w pewnym sensie zawdzięczamy nieobecności Rodzicielki, a w pewnym chyba zaważył fakt, że stęskniliśmy się za sobą (przynajmniej ja za Nią).

Z pracą jakby drgnęło, zaczyna się ruch. Organizacyjnie jak zawsze nie jest kolorowo, ale staram się. Nie wypalił wyjazd do Paryża, no cóż, mogłem nie ścinać włosów 😀 Z jednej strony żałuję, bo wyjazd, bo kaska, z drugiej strony – może to nieodpowiednie osoby by się tam pierwszy raz pojawić, długość włosów decyduje o wyjeździe? Pojedziemy z D.

Muzycznie nadal postrockowo, plumkania i szumienie w tle. Znów zabawa z masa papierową.

ps. Subhuman to jest nowa płyta? bleh…

Reklamy

3 comments

  1. K. · Sierpień 28, 2007

    tak do Paryza to tylko z ukochana/ym, na wiosne, i zarosnieci;P

  2. grafoman · Sierpień 28, 2007

    A co, nie nowa? :>

  3. d. · Sierpień 28, 2007

    fajnie, że za nią się stęskniłeś

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s