pornografia

pornografiaW zeszłym tygodniu w końcu Pornografię Kolskiego udało mi się zobaczyć. Dlaczego w końcu, ano za pierwszym razem tak dobrze zasypiałem, że właściwie mój własny stół monterski przemiksował film dokumentnie, raczej była to bardzo autorska wersja. Drugie podejście, znów zasnąłem. Trzecie było udane. Nie za bardzo umiem pisać o filmach, niezbyt słowa mi się dobierają. Myśl, a i owszem się pojawiła. Oto ona: ten film JJK wchłonąłem najszybciej i najpełniej. Obrazy, postacie, muzyka, historia. Nawet fakt o którym wspomniała D. że granie było przerysowane, dla mnie jedynie dopełnił mocną i stanowczą kreską całość. Smakowałem kadry, może nie jakieś genialne, ale odniosłem wrażenie że szczere w swej prostocie. Muzyka – niesamowicie zapadający w pamięć motyw główny. I Majchrzak – taniec gestów, spojrzeń i uchyleń głowy.

Advertisements

2 comments

  1. grafoman · Lipiec 30, 2007

    nie moje kino. w ogole.

  2. microust · Lipiec 30, 2007

    heh, skąd ja to wiedziałem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s