widziałem to cz.3 – panienka z okienka

no może nawet nie panienka co pani. Chociaż bardziej z barwnym określeniem „larwa” powinna być kojarzona. Sytuacja w banku (PKO), wchodzę by dokonać skomplikowanej operacji wpłacenia pieniążków. W bbudynku po stronie Klientów są trzy osoby, po stronie obsługi również trzy. Siły wyrównane. Widać jeden zawodnik jest mistrzem samodzielnych akcji, gdyż tylko on jeden pracował. „Larwa i Larw” gadali sobie przez telefon. „Larw” na tyle był wychowany że mówił półszeptem, natomiast całą rozmowę „Larwy” mógłbym opisać (wakacje, wakacje, wakacje). Generalnie mnie to dziś rozśmieszyło, ale brakowało mi tylko szklanki kawy z łyżeczką, gazety z kanapkami. Wszystko fajne, ale to bank państwowy, ja czekam w kolejce, „larwa” nabija rachunek. No chyba że dzwoniła koleżanka z sekretariatu Urzędu Miasta.

Reklamy

One comment

  1. K. · Lipiec 24, 2007

    aaaa, wpomnienia;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s