tydzień

Poprzedni jakoś spokojnie – niespokojnie przeminął. Czas się skurczył mimo nocnego rozciągnięcia. Po raz kolejny dał do zrozumienia, że jedynie pojawiamy się, choć to i tak zbyt mocne słowo.

Dwa wyjazdy – jak różne od siebie. Ten wczorajszy pełen spokoju, stłumionej radości, uśmiechu lecz w oczach coś się czaiło, jak gdyby strach nierealności. Zmienna pogoda – słońce, deszcz, chmury, wiatr. Okno samochodu, bulaj rzeczywistości umykającej. Lubię odpiąć się od wszystkiego i przylepić się wówczas do niego. Przyssanym chłonąć to co ucieka, bez szans na refleksje, bo czyż ona zawsze musi następować? Czy zawsze trzeba …

Dla pamięci własnej – Drzewica, Inowłódz (szok – sklep w budynku Synagogi- niebawem na flicku), Konewka, Tomaszów Mazowiecki, a może i Waszej ciekawości 😉

Advertisements

2 comments

  1. d. · Czerwiec 11, 2007

    a’propos flick – wreszcie uśmiech na twarzy uwieczniony, szkoda, że lekko kaprawy, ale nie można mieć wszystkiego ;>

  2. K. · Czerwiec 11, 2007

    jak to milo rozpoczac dzien od blogu F.;) prosimy o codzienne wpisy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s