znow swiezo skoszonej trawy zapach

Kilka dni deszczowych, burze i krople czasem. Teraz zieleń świeża, za oknem. Trawa koszona. Wiatr, słońce, i ten soczysty zapach koszonej trawy. Zawrót głowy. A to wszystko po 3 dniach, 9 h snu, rozjechaniu przez czołg i nad ranem sen, w którym unosiłem się nad własnym ciałem, nad rozkrawanym ciałem wzdłuż. Widziałem to wszystko, słyszałem wszystko. Nie mogłem nic zrobić, a tak bardzo chciałem choć nogą ruszyć. Nie dało rady. Ale to wszystko po to by mnie uratować, pokrętna logika snu. Rozkroili mnie wzdłuż, warstwa po warstwie widzialna była, nacięli włącznie z nogami, na końcu nacięto jelita, wszystko wypuszczono. Teraz powinno być dobrze powiedział lekarz. Wróciłem do ciała, ruszyć mogłem tylko rękoma. I z taką świadomością się przebudziłem. Przez pięć minut, ruszałem tylko palcami.

Advertisements

3 comments

  1. d. · Czerwiec 5, 2007

    świetnie opisane

  2. d. · Czerwiec 5, 2007

    i ten koniec

  3. grafo · Czerwiec 5, 2007

    no, napisane swietnie. tym bardziej czekam na czytelnosc tych zielonych literek, ktorych nieostra fotografia wisi na flickerze….

    Sen. Nie, nie, ja jeszcze sie tak nie zadreczam by sie sobie snic rozkrawanym. Ale bol,o, ten to mi sie sni, ten to mi sie zdarza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s