pierwsze truskawki

smakowały w zasadzie tak jak powinny. Rano, jeszcze przed kawą, prosto z lodówki. Dzień wcześniej posypanie cukrem. Chciałem się nimi delektować, a zjadłem w pośpiechu, ot jak zawsze, jak wszystko. Teraz zaparzacz dymi kawą, kolejny dzień przede mną. Kartki przekładam, ołówkiem walczę.

Kawa gotowa, panaceum.

Coś się musi zmienić.

Reklamy

6 comments

  1. K. · Maj 23, 2007

    juz sie zmienia…
    a ja do szkolki, bronic pracy.

  2. microust · Maj 23, 2007

    to dzis a nie jutro? znow sie pomylilem 😐

  3. K. · Maj 23, 2007

    luhuuuuu! obronilam!!!:)
    🙂
    🙂
    🙂

  4. microust · Maj 24, 2007

    po prostu – lux! gratulacje

  5. kariatka · Maj 24, 2007

    wszyscy jedza truskawki, a ja jeszcze nie jadlam ;/

  6. microust · Maj 24, 2007

    chyba juz moge je polecic 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s