długi weekend

ponoć przed nami a ja czuję że właśnie skończył się. Od piątku do niedzieli, zabawa, szaleństwo, kłótnie, stiptizerka, szybkie lufki wódki, kopanie ziemi, grill, piwo niepasteryzowane, sen w dziwacznej pozycji, urwane drzwi w lodówce, sterta szkła w kuchni, rosół, spacer po rtka, wygrzewanie się w słońcu, trukusowe nocne niebo, rozsypany tytoń, rachunek ze stacji benzynowej, obolałe mięśnie, złamany klucz od szafy, urwana rura.

Trzy noce weekendowe, dziewięć miesięcy weekendowych. Starczy.

Reklamy

One comment

  1. Traveler · Kwiecień 24, 2007

    no popatrz, a ja, jak do tej pory, tak nudno spedzam urodziny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s