nic na siłe

jest kilka rzeczy do wpisania, ale jakoś ucieka. Może dlatego że nastrój jest nieznośnie pozytywny od niedzieli?
Nie wiem, nie mam ochoty zgadywać, po prostu jakoś jaśniej się zrobiło, może po prostu czas najwyższy. Może dosyć rzygania na samego siebie, by z obrzydzeniem się budzić i myślą „byle do wieczora”.
To takie dziwne wrażenie przekroczenia masy ktytycznej, może to tylko chwila, by za dwa tygodnie znów opaść. Nie wiem i nie mam ochoty doszukiwać się tym razem dziury w całym. eh…

Reklamy

One comment

  1. d. · Kwiecień 20, 2007

    oby

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s