Triosk zagrał


Panowie w składzie osób trzech zagościli w jazzge. Środa wieczór należała do nich. Zagrali sami, nikt nie miał odwagi wystąpić przed nimi.

Początkowo wydawało się że przejęci aż za bardzo jazzowali na ostro, połamane rytmy, pełna improwizacja. Przez pierwsze dwa utwory miałem wrażenie, że stoję gdzieś obok i za nic w świecie nie byłem wstanie wejść w dźwięki. Od drugiego kawałka ze zmasowanego ataku zaczęly wyłaniać się utwory znane z płyt. Prkusista mimo swej statyczności wyczyniał karkołomne ewolucje dźwiękowe. Najgorzej było z basem, ale to kwestia nagłośnienia jak sądzę. Koncert udany 😉 . Sporo ludków które zamisat zająć miejsca wędrowały od sceny do drzwi i na odwró, mimo że przód był już upakowany. Tradycyjnie końcówka sali rogadana (jakieś warszawskie razgaworki były).

Dzień wcześniej widziałem ich whishlist dotyczący organizacjie. Całkiem normalne chłopaki, prosili między innymi o szuszone owoce, jedno danie wege i minimum 12 piwek z lokalnego browarku.

Jazzga tradycyjnie wwita otwartymi ramionkami, sporo znajomych, powoli zacieram 4 letnią dziurę nieobecności.

Reklamy

One comment

  1. Kasia · Kwiecień 6, 2007

    jak prosili o wegetarianski obiadek to rzeczywiscie normalni;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s