z głowy wyjęte

Całymi dniami siedzą bezczynnie w cayhane. W każdym mieście setki, w całym kraju tysiące, miliony bezrobotnych, zrezygnowanych, ospałych i nieszczęśliwych mężczyzn, moich braci. Nie mają siły, by pozapinać te swoje wytłamszone, poplamione kurtki, doprowadzić się do porządku albo śmiać się z czegokolwiek. Nie mają energii, by machnąć ręką, ani cierpliwości, by cię wysłuchać do końca. Przygnębienie nie pozwala im zasnąć, czują masochistyczną satysfakcję z powolnej śmierci, jaką zadają im wypalane codziennie papierosy, a zrozumiawszy bezsens mówienia o czymkolwiek, urywają zdanie w połowie.

Orhan Pamuk „Śnieg”

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s