Charlotte Gainsbourg 5:55 LP


Licznik w iTunes wskazuje, że było to czwarte podejście do tego albumu. Tym razem wynik korzystny po stronie pani Ch. Słuchane o godzinie ósmej, czekając na słońce. Melodie codzienne, kawiarniane, wykonanie niby też, choć sporo szeptów się zdarza. Kilkakrtotnie ucho pochwyciło dźwięk, parokrotnie słowo. Utwór tytułowy 5:55 wpadł już na stałe.

Zamiast kawy zielona herbata, czytanie zlaległej prasy*. Na szafce przy łóżku czekają: „Śnieg”, „Człowiek zbuntowany” i „Życie PI”. Tytuły zmieszane, jak i zawartość – po raz pierwszy chyba czytam więcej niż jedną pozycję w tym samym czasie, do tej pory następowało połnkięcie jednej i nadgryzienie następnej. Teraz przeskakuję sobie i zaczynam żałować że nie robiłem tego wcześniej.

*zaległa prasa, to dobre określenie, wymagać będzie osobnego wpisu.

Reklamy

One comment

  1. Kasia · Kwiecień 5, 2007

    tylko 5 naraz, inaczej slownictwo sie ujednolica;)
    a nie wiedzialam ze charlotte spiewa. znalam tylko z ekranizacji ‚jane eyre’, zreszta dobrej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s