Dzień Świra

Odgłosy zza okna przed godziną ósmą zmobilizowały mnie do wstania, ubrania się i wyjścia na balkon. Co było źródłem? Otóż o 8 rano pewni panowie skończyli demontować stary chodnik (będzie teraz kostka). Po zdemontowaniu 3m płyt zostały one WPIERDOLONE na metalową przyczepę Satar czy innego zdemolowanego ustrojstwa. I wszystko by było ok, ale mamy godzinę 14 a owych dżentelmenów nie ma od 8:10 w zasięgu wzroku i słuchu. Cisza. Można mieć wyobraźnię? No bo czy ktokolwiek może położyć się spać po godzinie 4 rano?

chodniczek

Reklamy

3 comments

  1. Kasia · Kwiecień 3, 2007

    no ale dzieki temu mamy widok z twojego okna. juz nie mowiac o zieleni!
    a kostek nikt nie kradnie?

  2. microust · Kwiecień 3, 2007

    Ci co kostki potrzebowali już je mają 😀

  3. Pingback: widziałem to « żywot kloszarda

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s