[wykopaliska cyfrowe]

Dziś zabrałem z domu Mamy dyskietki. Czynność, jak i jej przedmiot bardzo banalny. Choć w dzisiejszych czasach już lekko anachroniczny. Dyskietki stały się powodem podróży w odległe zakątki głowy, w odległe zdarzenia czasowe. Znalazłem swoje stare wypociny tekstowe. Dosyć niespodziewanie znalazłem kilka zdań które nadal są dla mnie istotne, znalazłem również kilka które dotykają nieporadnością widzenia.

Pliki pochodzą z 1996 roku, chwilę mają. Najciekawsze jest to że pisane były na maku, Clasicu. A to co mnie najbardziej zaskoczyło to ostatnie pliki pochodzące z 2001 roku. Okazuje się że z makiem rozstałem się jedynie na 5 lat – a dla mnie to cała wieczność była. Okazuje się że pisałem jeszcze pięć lat temu. Teraz już nic. To całą wieczność za mną.

Pierwsze zdania czytane, ciepło się jakoś zrobiło. O! To moje myśli, moje słowa. Po chwili wściekłość – czemu teraz nie notuję. Bo przecież te notatki to tylko tak były pisane, dla siebie, od siebie i dla szpanu. A teraz co? pustka … Teraz chochołowa rzeczywistość się kreuje…

Reklamy

One comment

  1. grafoman · Sierpień 3, 2006

    heh. no to podsycasz apetyt, podsycasz. publikuj ;]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s