Dzień się mizdrzy do mnie.

Chłodniejszy powiew, kawa, czytanie podczas którego litery się zamazują i w sen przechodzą. Może taki dzień powinien zawsze się rozwijać? Przedpołudnie jest zapowiedzią tego co może się jeszcze wywiązać. Pogaduchy via komunikator mimo 8 godzinne różnicy. Chwilowe wzburzenie. Kolejne biczowanie błony odporności. Kolejne definiowanie własnych słabości. Póki co robi to jeszcze na mnie wrażenie. Ale przecież kiedyś przestanie. Mam nadzieję że wtedy już nie musiałoby robić. Że w końcu zawezmę się w sobie i nastąpi przełom. Wczoraj tak miałobyć i skończyło się na piwie i szlajce wieczorno-nocnej. Niby jak dawneij, niby jak 13 lat temu. Wtedy jednak napędzały się same, jakoś mimochodem, przypadkiem się stwały. w niczym nie przeszkadzały. Teraz okazują się ucieczką, chwilowym odepchnięcim wroga, zadławiam go i do rana jest cisza.

Ja wiem , szukam ciągle w sobie chłopca. Mlodego szalonego, bez zobowiązań. Lżejszego o 30 kg. A co znajduję? Co pojawiło się w tym miejscu? Ryba leżąca obok rzeki na pisu, która nawet nie rozpaczliwie, a jedynie z przyzwyczjenia otwiera pysk. Mój muzg jest pochłonięty kontemplowaniem marazmu. Napędza go, podtrzyuje. Najlepszy pielęgniarz i ogrodnik. A gdzieś jeszcze w duszy coś stara się zerwać dyktat umysłu. Szanse są wyrównane chyba, bo trwa to już długo. Wlaka na pięści, do pierwszej krwi i szybkie wycofanie się. A moja marionetka tańczy…

Advertisements

4 comments

  1. Anonymous · Lipiec 27, 2006

    moze:
    „nie badz glutem. zostan kosciotrupem”
    ?
    k.

  2. microust · Lipiec 28, 2006

    mówimy o realu czy o koszulce?

  3. Anonymous · Lipiec 28, 2006

    koszulce

  4. grafomania · Lipiec 30, 2006

    hmm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s