Jakoś powoli się dzisiaj dzieję. Nawet nie ślamaza…

Jakoś powoli się dzisiaj dzieję. Nawet nie ślamazarnie, ale jak w zagęszczonym powietrzu. Magiczny sens parzenia kawy – zobaczymy czy jej aromat jest w stanie się przebić.

Jakoś zupełnie nie wiedzieć czemu system planowania się uruchomił – co powinienem zrobić w najbliższym czasie. W zasadzie wiele, ale nie chce mi się tego planować.

W iTunes festiwal Deadbeata, na Allegro zakupiłem PETER GABRIEL-PASSION, a do odebrania jest Nine Inch Nails. W niedzielę zakupiony Goldfrap i David Gahan. Truposz, Kawa i papierosy Jarmusha. W kolejce czeka nowy Tool (okładka ponoć nieprzeciętna) i wszystko to co wpadnie w łapki przypadkowo.

Czytanie idzie gorzej – w zasadzie nic poza prasą.

Advertisements

One comment

  1. kas · Lipiec 5, 2006

    prase ostatnio w ogole przestalam, nawet new yorker mnie przygnebia.
    ksiazki, cale szczescie, jeszcze dzialaja.
    k.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s