Dzisiejszy dzień

zaczął się miło – 6 ano basenem. Potem kawa i przegląd GW. Zabrałem się za pracę, po czym zdarzył się incydent opisany wcześniej. To rozwaliło cały mój dzień. Wszystko na głowie – część pracy wykonana, część nie. Zamiast spokoju i skupienia – roderganie i emocje. Chaos nie do końca spacyfikowany. A do tego jeszcze w mieszkaniu nade mną rozpoczął się remont. Chyba czas najwyższy wynieść się znów z pracą do jakiegoś biurowca.

I jak ja mam się nie dziwić panu Łazuce że nie lubi poniedziałków.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s