znow

oddycham swieza strona w ksiazce, miejscem nieczytanym, nieodwiedzanym, ukrytym za przezroczami stron pozostalych. Taaak, wdycham opary jeszcze nie zwietrzalego druku, przyjemnosc, pofolgowanie dawnemu instyktowi lowcy. Wdech, nozdrza przekazuja dalej, pominiety wzrok (co dzien spelniajacy najwazniejsze funkcje), wprost do nicosci oczekujacej kazdego musniecia resztek oddechu. Uwielbiam, uwielbiam, wtedy tarzam sie caly wewnetrznie w pomieszanym zapachu farby, papieru, kurzu i mam tylko cicha nadzieje ze nikt tych miejsc nie dotykal przede mna, ze sa tylko moje. Moje wlasne, tylko dla mojej wyuzdanej przyjemnosci, dla wulgarnej nagosci tego co moge przciwstawic. DLA MNIE, MNIE! Trawic to bede.

Ostatnie zaskoczenie – z polki bibliotecznej siegnale ksiazke „Monte Cassino”, sprawne przeczytanie 400 stron. Zaskoczenie plynnego czytania, zaskoczenie spowodowane lekkoscia tekstu – nie tresci. Jakos mi sie zdawalo ze jak juz o M C piszemy to ciezko, krew, wnetrznosci, ludzkie i mechaniczne wraki, no i maki „czerwone maki na Monte Casino”. Ale jak juz autorem nie jest Polak, to okazuje sie ze mozna napisac tak ze nie przytlacza nas to co czytamy. Z drugiej strony, moze wlasnie dlatego my jestesmy tak naznaczeni historia, a nie inaczej. I tylko dlatego tak pokreceni jestesmy reumatyzmem szalenstwa i glupoty?

Nastepne: „nowy Stasiuk, Prochaśko – czas sie musi na to znalesc.

aha, i znow gorzka herbate pije, ale czy to cos zmienia?

Advertisements

One comment

  1. Anonymous · Grudzień 24, 2005

    wesolych swiat!;-D
    k.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s