no i juz

no to juz, pozostaly tylko korekty do zrobienia. w zasadzie popoludnie wolne moge sobie zrobic, ale…
ale jest nieco zaleglosci. jakies stare zobowiazania, na to wpadaja nastepne. powinienemjeden tydzien oddac na „prace spoleczna”. a tu pojawiaja sie nastepne. nie narzekam, podkreslam NIE NARZEKAM. cieszy mnie to ze sie tyle dzieje. tylko szkodaczasu ktory bezmyslnie przepierdzialem w stolek. a takich chwil jest sporo w moim zyciu. ostatnia rozmowa z A. – po raz kolejny przyznalem sie do kompletnego braku organizacji mych dni. chos, chaos, chaos – moze taki tatuaz sobie zrobie?
nie wiem czemu, jestem w tym doskonaly – wieczorkiem podsumowaujec dzionek okazuje sie ze w zasadzie nic wielkiego nie zrobilem (wielkiego=konstruktywnego) co kilka dni wypchne jakies zlecenie, ale nie stanowi to nic a nic oi mojej organizacji.
eh, lipa ze mnie totalna. lecz najgorsze jest w tym to ze nie wiem jak mam sie zabrac za siebie, nie wiem od czego zaczac…
nawet notatki nie pomagaja:[

eh…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s