poniedzialek jak niedziela

mimo ze od jakiegos czasu tradycyjne odczuwanie czasu z podzialem na weekend i dni robocze yostal we mnei mocno uspiony, to zdarzaja sie chwile takie jak dzis, poniedzialek z racji swieta jest wolny, spowolniony, wszyscy na slow motion. I ja tez. Dzieki temu wiem ze chce powrotu utartego podzialu. chce miec weekendy wolne. nawt bym chcial jakinni uczestniczyc w oblaskiwaniu tego czasu. Ale nie ma jak, jedyna mozliwosc to wyjscz domu, a najlepiej wyjechac.
i tak zronilismy. dwa dni poza domem.
sporo sie dowiedzialem dzieki niemu. naprawde duzo. o niej przede wszystkim, ale i o sobie. odkrylem, ze nei musze zareagowac na to co widze scena zazdrosci, nie musze sie awanturowac. Oczywiscie nie zachowalem sie jak by nigdy nic. siedzialem sobie i obserwowalem nei angazujac sie. z pewnoscia bylo to dosztrzegalne, ale chyba tez mialemtaki zamiar by wiedziala ze ja wiem. po czym po dwoch dniach odkrycie. nie powinienem robic sceny (a cale dwa dni myslalem czy powinienen, czy powinienem obojgu uswaidomic ze widze), powinienem pomyslec o swoim zachowaniu, po prostu zobaczylem po raz pierwszy tak dobitnie czego Jej brakuje. to co wielokrotnie przelatywalo w mej glowie, mialem teraz podane na tacy. patrz kolego i analizuj, bo jesli nie przyjmiesz tego jak facet to przegrasz – taki neon powinien widniec nad tym co widzialem.

dzieki temu uswiadomiono mi w sposob doslowny ze zaniedbalem Ja, zostawilem sama sobie, zagrzebujac sie w komputerze i pracy. w zasadzie tyle – bociag dalszy jest jasny. moje zachowanie zeszlotygodniowe tylko bardziej moglo naprowadzic Ja na takie kroki. a ze jest przystojniejszy, szczuplejszy to sie nie dziwie. pikanteri dodaje fakt ze razem pracuja, a do tego razem z nim pracuje jego dziewczyna, a wiec zaczyna sie robic z tego emocjonalny trojkat. mam przedziwne uczucie ze jeszcze nie wydarzylo sie nic (ale moze to tylko moje osle przeswiadczenie, moje pragnienie), ale wzrok ktory schwycilem w ich mieszkaniu, jak spojrzal na A. yghhh,miale ochote normalnie pierdolnac go w ryja – tak wlasnie jak napisalem.
z A. na tentemat niebede rozmawial bo nie sadze by mialo to sens – bo jesli nic sie nie wydarzylo miedzy nimi to po co?, a jesli sie wydarzylo – tym bardziej po co. pojawia sie we mnie tylko mysl – jak wiele jestem w stanie wybaczyc/zapomniec? mam swiadomosc ze to moje zachowanie doprowadzic moglo/moze do zdrady. choc to chyba normale myslenie w takiej sytuacji – mam nadzieje ze wystarczy Jej draznienie i podniecenie mentalne…
chociaz ktore jet gorsze, czy to czysto fizyczne, czy wlasnie fascynacja umyslowa? w ktora bardziej sie angazujemy.

aaaaaaaaaaaaaggggggggggghhhhhhhhhhhhhhhhhhh!!!!!!!!!!!!!!!

ide zapalic na balkonik, bo musze,choc wiem ze nie bede czul sie dobrze po petku. ale coz taki lajf.

a w iTunes gra sobie Dron Zone Soma FM – rewelacyjnie nastraja.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s