Jednym okiem.

Ostatnim autobusem powrót do domu. Lektura ostatnimi czasy przyswajalna również podczas podróży. Jednym okiem zerkam na młodzieńca obok. Kolczyki, sportowe ciuszki i telefon komórkowy w dłoni podczas całej jazdy. Jakaś gra. W pewnym momencie grę przerywa telefon:

Gdzie jesteś? Zadzwoń 44.

On wraca do gry, ja do czytania. Przez chwilę kołaczą się myśli w potylicy, mojej. Godzina 22.34.


About this entry