Kolejne obrazki ruchome.

Co jakiś czas wygrzebuję w sieci strony, których autorzy wpędzają mnie w zakłopotanie. W zasadzie to za słabe określenie, gdyby nie permanentny stan depresji, mógłbym napisać że mogą mnie w nią wpędzić. Chodzi o znakomite połącznie obrazu i dźwięku. Całe szczęście nie wszystkie produkcje mnie zachwycają. Uff.
Dziś stona IMPACTIST, na której znajdziemy obrazki które najbardziej mi smakują – połącznie cyfry z 35 mm. Zwolnienia, przyśpieszenie, przekoloryzowanie, faktury.


About this entry