Roger Ballen

Jego obrazy mnie powaliły, siedzę zapatrzony w ekran. Na kolana padłem przez ich prostotę, surowość i jednoczesne bogactwo. I czerń i biel. Nie ma sensu wpisywać kolejnych słów opisu czy zachwytu. Czas poszukać jego albumów. A póki co zostaje jego strona.

 


About this entry