Roger Ballen
Jego obrazy mnie powaliły, siedzę zapatrzony w ekran. Na kolana padłem przez ich prostotę, surowość i jednoczesne bogactwo. I czerń i biel. Nie ma sensu wpisywać kolejnych słów opisu czy zachwytu. Czas poszukać jego albumów. A póki co zostaje jego strona.

About this entry
You’re currently reading “Roger Ballen,” an entry on żywot kloszarda
- Published:
- 1 czerwiec 2008 / 12:30
- Category:
- wzrokowo
- Tags:
- B&W, fotografia, Roger Ballen
No comments yet
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]