Pan Czesio

Nie jest to wpis o postaci animowanej. Dziś miała się pojawić drobna notatka o Petersburgu (nie, nadal tam nie byłem). Miała, lecz się nie pojawi. W zamian za to pieśniarz, który ponoć rozpirza polską scenę rozrywkową. Niewiele o nim wiem ( chciałby mieszkać w Krakowie), ale to nie jest istotne. Ważne jest to że widząc obrazek, i słysząc to co pod obrazkiem przemawia, z wolna opadała mi szczęka. Brzmienia, rytm, barwy i twarze - kupuję to. I jakoś mimo że lubię Beirut, to nie mam skojarzenia. Niestety, póki co znam jeden utwór p. Czesława. Szukam, szukam.

Skoro o twarzach mowa, pan Czesław fizis niczym Buster Keaton.

ps. A NIN to się chowa, szczególnie ostatnie produkcje.


About this entry