eunuch
tym słowem najlepiej oddaję to co się we mnie dzieje. Niby wiem jak, niby potrafię, a jednak opanowuje mnie na większości płaszczyzn.
od tygodnia borykam się z jednym projektem. W zasadzie żadna trudność, a ja utknąłem na 345 wersji projektu.
Codzienność – równie nie opanowana, co rozbita.
Relacje międzyludzkie – podobnie.
Niby wiem jak powinienem, a mimo to nic nie wychodzi.
eunuch

About this entry
You’re currently reading “eunuch,” an entry on żywot kloszarda
- Published:
- 27 styczeń 2008 / 21:13
- Category:
- zyciowka
- Tags:
- bezsilność, eunuch
3 Comments
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]