Wiecznie

nie mam czasu.

Jest bez trzech minut druga w nocy.Powinienem położyć się spać.

Jutro też jest dzień.Jestem głodny, ale jest druga w nocy.

Obok łóżka leży powiększająca się sterta książek, ale ja nie mam czasu.

[i tak dalej...]

Jak to się dzieje że nic nie robiąc nie mam wiecznie czasu? Czy owo mityczne „nic” pożera wszystko?


About this entry