zagubione, porzucone
Od jakiegoś czasu przeglądam strony katalogujące porzucone obiekty przemysłowe i wojskowe. Przodownikami zdawali mi się Rosjanie, lecz ja się okazuje nie tylko oni “porzucają”. Swego czasu głośno było o organizowanych wycieczkach po opuszczonych obiektach Śląska. O organizowaniu rozgrywek golfa w takich “okolicznościach przyrody”. Swojskie Borne Sulinowo również wzbudzało sporo emocji. Przypomina mi to okres łazęgowania się po opuszczonym i zdewastowanym obszarze zakładów łódzkiej Anilany, gdzie wchodząc do kilkunastometrowych zbiornikach po chemikaliach opuszczaliśmy rzeczywistość. Szkoda że nie wyszły plany nagrań w tym miejscu.
About this entry
You’re currently reading “zagubione, porzucone,” an entry on żywot kloszarda
- Opublikowano:
- 16 grudzień 2007 / 14:55
- Kategoria:
- patrzalnia, wzrokowo, zyciowka
- Tagi:

Żadnych komentarzy.
Jump to comment form | comment rss [?] | trackback uri [?]