lot samo
Za 7h metalowy odwłok podniesie mnie do góry i przerzuci na drugą stronę kanału.
Mleko wykipiało, kawa dopita - może jeszcze jedna? Walizka upchana. I nadal ten niesamowity spokój…
About this entry
You’re currently reading “lot samo,” an entry on żywot kloszarda
- Published:
- 11.5.07 / 9przed południem
- Category:
- lizmannstadt, zyciowka
- Tags:
1 Comment
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]