Guiness Surfer
Tym razem dźwięk, zdjęcia nieco mniej, ale tylko odrobinę. Bo przecież nic wielkiego z dźwiękiem się nie dzieje, ale… Otwierające ujęcie mnie urzekło.
About this entry
You’re currently reading “Guiness Surfer,” an entry on żywot kloszarda
- Published:
- 13 sierpień 2007 / 16:58
- Category:
- patrzalnia
- Tags:
2 Comments
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]