tematu kawowego ciąg dalszy

Czterdzieści lat temu szach perski Tahmasp, główny wróg imperium osmańskiego, a zarazem największy wśród władców miłośnik iluminacji, zaczął się starzeć i stracił zainteresowanie winiem, muzyką, poezją i miniaturami. Zaniechał nawet picia kawy i oczywiście mózg przestał pracować. W wyniku natrętętnych i ponurych myśli, zrodzonych w starej głowie, przeniósł stolicę z Tabrizu, który był wtedy na terytorium perskim, do Kazwinu, aby być dalej od armii osmańskiej. Pewnego dnia, walcząc ze złymi mocami, dostał nerwowego ataku i zaczął prosić Boga o przebaczenia - przeklął wino, młodych chłopców i ilustracje, co było najlepszym dowodem na to, że ten wielki szach, straciwszy occhotę na kawę, postradał również zmysły.

Orhan Pamuk “Nazywam się czerwień”


About this entry