Wybierasz się gdzieś?
Takie myśli krążyły ostatnimi czasy od powrotu z Torunia. Ciągnie nad morze, póki nie ma zbyt wielkich tłumów, póki przy zejściach na plaże jedynie emeryci i matki z młodymi. Póki spalony olej nie unosi się swądem frytek. Oj ciągnie do monotonnego szumu, spaceru, niby banalnie ale jak to pozwala by skupinie dotyczyło tego co żyje wewnętrzne.
Dziś niedaleka podróż do Kalisza. Okazja do spotkania z D. Poznanie kolejnego makowca, czas wolny od wolnego, spokój. Będzie okazja do odbudowania teczki foto.
A tak zupełnie z innej beczki, wczoraj szykowaliśmy muzyczkę na pewne urodziny, podpiąłęm stary zewnętrzny dysk, który padł w zeszłym roku. Maczek nie widział możliwości współpracy, mimo otraktowania go różnymi programami, a blaszak od pierwszego uruchomienia pokazał zawartość, ki diabeł?
No comments yet
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]